7 domowych sposobów na herbaciane kosmetyki

7 domowych sposobów na herbaciane kosmetyki

Spis treści:

Herbaciane fusy świetnie działają na Twoje rośliny? Dziś mamy coś tylko dla Ciebie! Jak się okazuje, nie tylko roślinom możesz zapewnić bujny wzrost. Herbaciane liście sprawią, że i Ty zakwitniesz! Powolnymi krokami zbliża się wiosna. To idealny moment na to, by zając się swoją skórą. Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz wydawać fortuny na syntetyczne kosmetyki. Matka Natura ma na tyle siły, by zadbać i o Ciebie. Przekonaj się, jak łatwo zadbać o pielęgnację skóry z pomocą herbacianych liści.

Pewnie obiły Ci się o uszy reklamy kosmetyków na bazie herbaty. Jest ona wykorzystywana w produkcji poszczególnych preparatów do skóry twarzy czy też do włosów. Po co jednak wydawać pieniądze na coś, co możesz zrobić sama w domu i to niewielkim kosztem. Jako miłośniczka herbacianych naparów, masz pod dostatkiem potrzebnego „surowca”.

Zawarta w herbacie tanina skutecznie obkurcza i zapobiega starzeniu się skóry, działając jako przeciwutleniacz. Kofeina poprawia krążenie krwi i dotlenienie komórek, a zawarte w herbacie witaminy odżywiają i widocznie poprawiają stan skóry.

Najczęściej stosowaną w kosmetologii herbatą, jest herbata biała. Ma ona najsilniejsze działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, a także nawilża  i odżywia skórę.  Zaraz za nią plasuje się herbata zielona i czarna, która skutecznie chroni naszą skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV, czyli może zapobiec przedwczesnemu starzeniu się skóry.

Twarz

- Peeling – do jego przygotowania wykorzystaj popularną matchę lub po prostu sproszkuj wysuszone fusy po zielonej herbacie. Dodaj do tego odrobinę żelu do mycia twarzy i tak przygotowany preparat wmasuj w skórę twarzy i zmyj letnią wodą po kilku minutach.

- Tonik – przygotuj napar z zielonej herbaty, dodaj do tego odrobinę soku z cytryny. Świetnie działa na przebarwienia!

- Maseczka – pół szklanki naparu z łyżeczki czarnej herbaty, do tego łyżeczka miodu i płatków owsianych. Taką mieszankę nałóż na twarz i zmyj po ok. 15min.

Włosy

- Maska – przygotuj szklankę mocnego herbacianego naparu i dodaj łyżkę oleju kokosowego i miodu. Pozostaw na włosach przez ok. 30 minut, a następnie spłucz. Tym sposobem nawilżysz i wygładzisz swoje włosy.

Ciało

- Płukanka do ust – dzięki swoim antybakteryjnym właściwościom i przyzwoitej dawce fluoru, napar z herbaty świetnie nadaje się do utrzymania higieny jamy ustnej. W tym celu przygotuj napar z liści herbaty oraz mięty lub szałwii. Świeży oddech będzie dodatkowym atutem.

- Oczy – stary dobry sposób na opuchnięte i zmęczone oczy to nasączone ostygniętym naparem z zielonej lub czarnej herbaty waciki kosmetyczne. Tanina świetnie radzi sobie z obkurczaniem naczyń krwionośnych, dzięki czemu podkrążone i przemęczone oczy z radością poddają się takiemu zabiegowi.

- Oparzenia i ukąszenia – gdy lato w pełni, dużo szybciej o wszelkie oparzenia słoneczne czy też ugryzienia owadów. Zalej liście zielonej lub czarnej herbaty wrzątkiem i wykorzystaj ostudzony napar  wraz z gazikami do wykonania okładu. Na wszelkie ukąszenia owadów świetnie sprawdzą się wcześniej przygotowane kostki lodu. Przygotuj 100ml herbacianego naparu i dodaj kilka kropel olejku lawendowego lub olejku z drzewa herbacianego.

To jak. Działamy? Nie pozwól zmarnować bogactwa cennych składników, które pozostają w herbacianych liściach po ich zaparzeniu. Za niedługo obchodzić będziemy Dzień Kobiet. To świetna okazja by poświęcić sobie trochę czasu i poeksperymentować z domowymi kosmetykami. A Ty korzystasz z takich naturalnych rozwiązań? Daj znać w komentarzu!

napisała Monika

Zobacz również nasze ostatnie wpisy:

  • Dlaczego zielona herbata jest gorzka? 5 błędów, które psują smak naparu

    Zielona herbata wychodzi gorzka? Najczęściej winna jest zbyt gorąca woda, za długie parzenie albo niewłaściwa ilość suszu. Sprawdź, jak łatwo poprawić smak naparu i wydobyć z liści więcej świeżości, łagodności i aromatu.

    Czytaj więcej »
  • Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.
    Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.

    Jesieniara. Dla jednych żartobliwe określenie osoby, która od końca sierpnia myśli o kocu, herbacie i świecach. Dla innych - pełnoprawna filozofia życia. Ale jeśli spojrzeć na jesień trochę głębiej, okazuje się, że “tryb jesieniary” to coś więcej niż internetowy trend. To sposób na oswojenie sezonu, który potrafi być piękny, ale też wymagający dla naszej energii, nastroju i codziennej rutyny.

    Czytaj więcej »
  • Jak wrócić do rutyny po wakacjach?
    Jak wrócić do rutyny po wakacjach?

    Powrót po wakacjach ma w sobie coś z ponownego uruchamiania telefonu po długiej aktualizacji. Niby wszystko działa, ale przez chwilę system jeszcze się zastanawia. Budzik brzmi zbyt ambitnie, kalendarz patrzy surowo, a lista rzeczy do zrobienia wygląda tak, jakby przez cały urlop ćwiczyła na siłowni. I właśnie dlatego po wakacjach nie warto wracać do rutyny z rozpędu. Lepiej zrobić to łagodnie, mądrze i po swojemu. Dobra wiadomość jest taka, że rutyna wcale nie musi być nudna. Rutyna może smakować dobrze. Może zacząć się od kawy w ulubionym kubku, mieć w środku herbatę na popołudniowy reset, a wieczorem pachnieć świecą sojową. Chodzi nie o to, żeby od pierwszego dnia działać na 120 procent, ale żeby stworzyć sobie kilka małych punktów zaczepienia, które pomogą głowie wrócić do codzienności (...)

    Czytaj więcej »
  • Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?
    Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?

    Jest taki moment w roku, zwykle gdzieś w drugiej połowie sierpnia, kiedy lato formalnie trwa w najlepsze. Nadal mamy długie dni, sandały w przedpokoju, wakacyjne zdjęcia w telefonie i ochotę na coś chłodnego. A jednak wieczorem dzieje się coś dziwnego. Powietrze robi się odrobinę inne. Światło wpada do pokoju bardziej złoto. Nagle świeca na stoliku nie wydaje się przesadą, herbata brzmi jak dobry plan, a my zaczynamy myśleć o miękkich wieczorach, spokojniejszych rytuałach i zapachach, które jeszcze chwilę temu kojarzyły się z odległą jesienią (...)

    Czytaj więcej »
  • Dlaczego odpoczynek przychodzi nam tak trudno? Krótka historia lenistwa, które wcale nie jest lenistwem.
    Dlaczego odpoczynek przychodzi nam tak trudno? Krótka historia lenistwa, które wcale nie jest lenistwem.

    Czy zdarzyło Ci się kiedyś usiąść z herbatą, spojrzeć przez okno i po dwóch minutach poczuć lekkie ukłucie winy? Że może jednak warto byłoby odpisać na wiadomość, nastawić pranie, sprawdzić maila, zrobić listę rzeczy do zrobienia albo chociaż „wykorzystać ten czas produktywnie”? W teorii wszyscy wiemy, że odpoczynek jest potrzebny. W praktyce często traktujemy go jak nagrodę, na którą trzeba najpierw zasłużyć. Jakby chwila spokoju była luksusem, a nie naturalną częścią życia (...)

    Czytaj więcej »
  • Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?
    Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?

    Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego kawa we Włoszech smakuje intensywnie i wytrawnie, a w Azji często spotkasz się z napojami, które balansują na granicy deseru? Dlaczego jedni uwielbiają cierpką herbatę bez dodatków, a inni nie wyobrażają sobie jej bez owocowej nuty? To nie jest przypadek. To efekt lat historii, klimatu, biologii… i codziennych przyzwyczajeń, które kształtują nasz smak bardziej, niż mogłoby się wydawać. I właśnie dlatego wakacje są tak fascynujące — bo pozwalają Ci spróbować świata nie tylko oczami, ale też kubkiem (...)

    Czytaj więcej »
0 Komentarz(y)