Cold brew Tea – poznaj remedium na lejący się z nieba skwar

Cold brew Tea – poznaj remedium na lejący się z nieba skwar

I w końcu nadeszło lato. Wielbiciele rozkoszowania się herbatą w wersji zmrożonej już zacierają ręce, a Ty nadal nie jesteś do niej przekonany? Zostań z nami na chwilę i daj się przekonać jak wiele korzyści ma w sobie zyskująca na popularności herbata serwowana na zimno. To nie tylko orzeźwienie w upalne dni, ale również cała masa antyoksydantów oraz subtelny aromat i smak, inny od tego, który znasz z tradycyjnie parzonej herbaty.

Iced Tea czy Cold brew – oto jest pytanie

Wbrew pozorom znane nam Iced Tea to wcale nie to samo co dopiero zyskujące na popularności Cold Brew Tea. Różnią się one przede wszystkim sposobem przygotowania, a co za tym idzie również uzyskanym smakiem. Przyrządzenie Iced Tea podobne jest do tradycyjnej metody przygotowania herbaty. Susz herbaciany zalewany jest gorącą wodą, a następnie schładzany w lodówce bądź bezpośrednio przelewany do szklanki z lodem. Aby uzyskać dobrą w smaku Iced Tea musisz jednak pamiętać o odpowiedniej temperaturze wody i czasie parzenia herbaty. Wykorzystując ten sposób przyrządzania mrożonej herbaty musisz się liczyć z tym, że możesz uzyskać tę charakterystyczną herbacianą goryczkę, jaką czasem odczuwa się przy herbatach parzonych. Plusem jest to, że przygotujesz ją dosyć szybko.  Z kolei Cold brew Tea to zdecydowanie prostsza historia.  Musisz tylko zalać wybraną liściastą herbatę wodą w temperaturze pokojowej bądź zimną i dać jej trochę więcej czasu. Najlepiej będzie tak przygotowany cold brew zostawić na noc w lodówce, gdyż do osiągnięcia odpowiedniej intensywności potrzebuje od 3 do 10 godzin. Będziesz zaskoczony tym, jak bardzo uzyskany smak różni się od tego otrzymanego poprzednią metodą. Zdecydowanie wart jest czekania. Aby cieszyć się jego najlepszym smakiem, dobrze jest wypić go na świeżo.

Ciekawostka! Jeśli chcesz jeszcze trochę poeksperymentować z cold brew, spróbuj przygotować ją japońską metodą Kouridashi. Napełnij dużą szklankę do 3/4  kostkami lodu lub rozdrobnionym lodem, a następnie dodaj 1-2 łyżki wybranego suszu (najlepiej sprawdzi się tu zielona herbata). Teraz będziesz musiał uzbroić się w cierpliwość, bo Twój cold brew będzie gotowy w momencie, gdy cały lód się roztopi. Najlepszy efekt uzyskasz, gdy do zrobienia kostek lodu użyjesz wody dobrej jakości.

Jaki rodzaj herbaty jest najlepszy do przyrządzenia cold brew?

Tutaj całe szczęście również nie ma żadnej filozofii. Okazuje się, że każdy rodzaj herbaty się tu sprawdzi. A więc wybierz swój ulubiony i przygotuj swój pierwszy cold brew tea. Jeśli marzy Ci się coś słodkiego i orzeźwiającego na letnie upały, zdecyduj się na owocowy susz (Psst! Widziałeś już naszą nową kolekcję letnich owocowych herbat, które sprawdzą się tu idealnie? Jeśli nie, to wskakuj! My już próbowaliśmy!). Śmiało możesz też wzbogacić swój cold brew o świeże owoce i miętę. Dzięki temu żar lejący się z nieba nie będzie tak doskwierać.

Dwa smakowe oblicza herbacianego suszu

Możesz być zaskoczony tym, jak różni się smak gorącego naparu i zimnego cold brew. A przecież oba  przygotowane były z tego samego suszu. Z czego to wynika? Gorąca woda przyspiesza uwalnianie aromatów i przeróżnych składników zawartych w herbacianych liściach, a co za tym idzie do naparu uwalniana jest też większa ilość teiny i tanin, garbników roślinnych, które odpowiedzialne są za goryczkę w naparze. Dlatego też zaparzana herbata jest mocniejsza, a ta przyrządzona na zimno już tak nie pobudza. Z kolei zalanie suszu zimną wodą sprawia, że aromaty uwalniają się dłużej, ale za to w większej ilości, a napój zawiera niewielkie ilości teiny oraz ma delikatniejszy i słodszy smak.

Cold brew – jak to się ma do korzyści zdrowotnych?

Zastanawiasz się, którą metodą uzyskasz zdrowszy napój? Jak się okazuje, herbata przygotowana metodą cold brew zawiera nawet więcej antyoksydantów niż ta zaparzana i ma jednocześnie mniej teiny, której pobudzające właściwości przy większych ilościach mogą negatywnie wpływać na organizm. Wartościowe antyoksydanty rozkładają się w czasie, a temperatura może jeszcze bardziej przyspieszyć ten proces. Z tego względu właśnie herbata cold brew wysuwa się na prowadzenie w tych zawodach.

Podsumowując…

Naszym zdaniem orzeźwiająca Cold Brew Tea to prawdziwa herbaciana petarda na letnie upały. Niezwykle prosta w przygotowaniu, delikatna w smaku i bogata w wartościowe antyoksydanty. Dorzuć do tego świeże owoce, cytrusy, zioła bądź imbir czy zielonego ogórka i nadaj Twojemu napojowi wyjątkowego smaku. Zajrzyj na nasze herbaciane półki i wybierz susz idealny dla Ciebie. Jesteśmy pewni, że jedna z naszych nowych letnich mieszanek przypadnie Ci do gustu i tego lata zagości w Twoim domu. A jest w czym wybierać! Rabarbarowy sorbet czy Gorzka lemoniada będą świetną bazą pod Twój cold brew, a ziołowe Citrus balance i Fresh kisses skutecznie orzeźwią Cię nawet w najcieplejszy dzień lata. Również dla wielbicieli rooibos znajdzie się coś ekstra. Słodki aloes oraz Brownie brzmią kusząco, prawda? A jeśli nie możesz zdecydować się, którą wolisz, zaopatrz się w jeden z naszych wakacyjnych zestawów, które dają Ci ogromny wybór różnorodnych smaków herbat na letnie dni. Hot Summer i Najlepsze owocowe już na Ciebie czekają!

Pochwal się w komentarzu przepisem na Twój oryginalny cold brew i zaskocz nas wyjątkowym smakowym połączeniem.

 

napisała Monika

Zobacz również nasze ostatnie wpisy:

  • Dlaczego zielona herbata jest gorzka? 5 błędów, które psują smak naparu

    Zielona herbata wychodzi gorzka? Najczęściej winna jest zbyt gorąca woda, za długie parzenie albo niewłaściwa ilość suszu. Sprawdź, jak łatwo poprawić smak naparu i wydobyć z liści więcej świeżości, łagodności i aromatu.

    Czytaj więcej »
  • Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.
    Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.

    Jesieniara. Dla jednych żartobliwe określenie osoby, która od końca sierpnia myśli o kocu, herbacie i świecach. Dla innych - pełnoprawna filozofia życia. Ale jeśli spojrzeć na jesień trochę głębiej, okazuje się, że “tryb jesieniary” to coś więcej niż internetowy trend. To sposób na oswojenie sezonu, który potrafi być piękny, ale też wymagający dla naszej energii, nastroju i codziennej rutyny.

    Czytaj więcej »
  • Jak wrócić do rutyny po wakacjach?
    Jak wrócić do rutyny po wakacjach?

    Powrót po wakacjach ma w sobie coś z ponownego uruchamiania telefonu po długiej aktualizacji. Niby wszystko działa, ale przez chwilę system jeszcze się zastanawia. Budzik brzmi zbyt ambitnie, kalendarz patrzy surowo, a lista rzeczy do zrobienia wygląda tak, jakby przez cały urlop ćwiczyła na siłowni. I właśnie dlatego po wakacjach nie warto wracać do rutyny z rozpędu. Lepiej zrobić to łagodnie, mądrze i po swojemu. Dobra wiadomość jest taka, że rutyna wcale nie musi być nudna. Rutyna może smakować dobrze. Może zacząć się od kawy w ulubionym kubku, mieć w środku herbatę na popołudniowy reset, a wieczorem pachnieć świecą sojową. Chodzi nie o to, żeby od pierwszego dnia działać na 120 procent, ale żeby stworzyć sobie kilka małych punktów zaczepienia, które pomogą głowie wrócić do codzienności (...)

    Czytaj więcej »
  • Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?
    Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?

    Jest taki moment w roku, zwykle gdzieś w drugiej połowie sierpnia, kiedy lato formalnie trwa w najlepsze. Nadal mamy długie dni, sandały w przedpokoju, wakacyjne zdjęcia w telefonie i ochotę na coś chłodnego. A jednak wieczorem dzieje się coś dziwnego. Powietrze robi się odrobinę inne. Światło wpada do pokoju bardziej złoto. Nagle świeca na stoliku nie wydaje się przesadą, herbata brzmi jak dobry plan, a my zaczynamy myśleć o miękkich wieczorach, spokojniejszych rytuałach i zapachach, które jeszcze chwilę temu kojarzyły się z odległą jesienią (...)

    Czytaj więcej »
  • Dlaczego odpoczynek przychodzi nam tak trudno? Krótka historia lenistwa, które wcale nie jest lenistwem.
    Dlaczego odpoczynek przychodzi nam tak trudno? Krótka historia lenistwa, które wcale nie jest lenistwem.

    Czy zdarzyło Ci się kiedyś usiąść z herbatą, spojrzeć przez okno i po dwóch minutach poczuć lekkie ukłucie winy? Że może jednak warto byłoby odpisać na wiadomość, nastawić pranie, sprawdzić maila, zrobić listę rzeczy do zrobienia albo chociaż „wykorzystać ten czas produktywnie”? W teorii wszyscy wiemy, że odpoczynek jest potrzebny. W praktyce często traktujemy go jak nagrodę, na którą trzeba najpierw zasłużyć. Jakby chwila spokoju była luksusem, a nie naturalną częścią życia (...)

    Czytaj więcej »
  • Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?
    Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?

    Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego kawa we Włoszech smakuje intensywnie i wytrawnie, a w Azji często spotkasz się z napojami, które balansują na granicy deseru? Dlaczego jedni uwielbiają cierpką herbatę bez dodatków, a inni nie wyobrażają sobie jej bez owocowej nuty? To nie jest przypadek. To efekt lat historii, klimatu, biologii… i codziennych przyzwyczajeń, które kształtują nasz smak bardziej, niż mogłoby się wydawać. I właśnie dlatego wakacje są tak fascynujące — bo pozwalają Ci spróbować świata nie tylko oczami, ale też kubkiem (...)

    Czytaj więcej »
0 Komentarz(y)