Herbata na mapie świata

Herbata na mapie świata

 

Herbata to napój, który od wieków fascynuje ludzi na całym świecie. Jej różnorodność smaków, aromatów i właściwości sprawia, że każdy miłośnik tego napoju znajdzie coś dla siebie. Uprawa herbaty rozprzestrzeniła się na trzy kontynenty, a każda z tych lokalizacji wnosi do herbaty swoje unikalne cechy. W tym blogu zapraszamy do podróży po herbatach świata – od Azji, przez Afrykę, aż po Amerykę Południową. Dowiesz się, jak uprawia się herbatę w różnych częściach globu, jakie są jej najpopularniejsze rodzaje i co sprawia, że każda z nich jest wyjątkowa…

Gdzie rośnie herbata (w tym rooibos i yerba mate)?


Tak naprawdę różnorodne odmiany Camelii Sinensis uprawia się na trzech kontynentach:

W Azji: w Indiach (najbardziej znane są prowincje Assam i Darjeeling), na Sri-Lance (stamtąd pochodzi herbata Ceylon), w Chinach, Indonezji, Pakistanie, Japonii, Tajwanie, Nepalu i kilku innych, mniejszych krajach.
W Afryce: głównie w Kenii, Mozambiku, RPA, Kongo, Kamerunie i Burgundii; dominują tu gatunki herbaty czerwonej oraz rooibosu.
W Ameryce Południowej: to właśnie z Brazylii i Argentyny pochodzą suszone listki yerby mate.
Podsumowując: herbata rośnie w ponad 30 krajach na całym świecie, jednak najbardziej szlachetne odmiany pochodzą z terenów Azji.

Herbata z Afryki – Susz z Kenii i Rwandy

W kenijskiej krainie safari krzewy herbaciane rosną znakomicie, dzięki wulkanicznym glebom i sprzyjającemu klimatowi. Obfite opady deszczu i odpowiednio długie dni tworzą idealne warunki dla upraw. Większość surowca herbacianego pochodzi od małych plantatorów, którzy stosują specjalne metody uprawy, unikanie chemikaliów i regularne nawożenie gleby. Herbaty z Kenii to dobro narodowe, a ich uprawy i produkcja są kontrolowane przez rządowe instytucje. Kenia jest jednym z największych producentów czarnej herbaty (klik) na świecie, która często stanowi podstawę wyrazistych mieszanek i śniadaniowych herbat brytyjskich (English Breakfast) (klik).

Rwanda również posiada idealny klimat do uprawy krzewów herbacianych. Plantacje znajdują się na dużych wysokościach, skąd pozyskiwany jest najcenniejszy surowiec. Chociaż pierwsze krzewy herbaciane pojawiły się w Rwandzie dopiero w latach 50. XX wieku, herbaty z tego kraju są obecnie uznawane za jedne z najlepszych jakościowo na świecie. 

W południowej Afryce uprawia się również czerwonokrzew, z którego produkowany jest rooibos (klik). Krzew ten osiąga wysokość ok. 1-1,5 m, ma ciemnoczerwoną łodygę, a jego cechą charakterystyczną są bardzo cienkie, podłużne, zielone liście w kształcie igieł.

Herbata z Iranu

Irańczycy pijają herbatę w chaikhanehs czyli w ,, domach herbacianych”. Od czasów Imperium Perskiego. Jednak plantacje pojawiły się w Iranie dzięki przemytowi zorganizowanemu przez Kashef Al Saltaneha. Ten irański dyplomata podszywał się pod francuskiego biznesmena i na przełomie XIX i XX wieku przemycił do kraju kilka sadzonek herbaty oraz nasiona. Po sześciu latach eksperymentów wprowadził na rynek pierwszy produkt. Dziś uprawa i produkcja herbaty to główny przemysł w rejonie Morza Kaspijskiego. Produkcja skupia się głównie na herbacie czarnej, z niewielkimi ilościami herbaty zielonej (klik).

W każdym irańskim domu od rana do późnej nocy napar bulgocze w czajniczku na piecu. ,,Domy herbaciane” są ulubionym miejscem spotkań, szczególnie młodzieży. Irańska herbata ma wiele smaków, ale najważniejsza jest jej moc – im mocniejsza, tym lepiej. Z powodu goryczki, Irańczycy słodzą herbatę, a ich narodowym zwyczajem jest przepuszczanie gorzkiego, mocnego napoju przez kostkę cukru trzymaną między zębami.

Japonia – raj dla miłośników zielonej herbaty


Japonia to kraj, gdzie zielona herbata odgrywa ogromną rolę. Panujący tam klimat sprzyja zbiorom herbacianym, które trwają od końca kwietnia do października. Z czasem napój ten stał się codziennym elementem życia Japończyków, a dla wielu także stylem życia. W Japonii uprawia się wiele rodzajów herbat, a ich smak zależy od pory zbioru, metody obróbki po zerwaniu oraz sposobu przygotowania. Najbardziej popularną japońską herbatą jest sencha (klik), jedna z najbardziej znanych zielonych herbat na świecie. Warto jednak zaznaczyć, że Japonia produkuje nie tylko zieloną herbatę. Mniej znane, ale równie wyjątkowe w smaku, są japońskie herbaty czarne, takie jak wakocha.

Uprawy herbaty w Japonii koncentrują się głównie w południowej części kraju, na niższych wysokościach w porównaniu do Chin czy Indii, co wpływa na unikalny smak japońskiej herbaty. Liście są zazwyczaj zbierane mechanicznie, a następnie poddawane obróbce parą wodną, podczas gdy w Chinach praży się je na wokach.

Japonia to również kraj matchy. Matcha jest sproszkowaną wersją odpowiednio uprawianej zielonej herbaty. Uznawana jest za najzdrowszy napój na świecie i powstaje z liści krzewów, które dojrzewają od słońca za pomocą mat bambusowych. Zapobiega to utracie cennych składników odżywczych herbaty. Zbiera się tylko młode i świeże liście, pozbawia się głównych i bocznych nerwów, zostaje tylko najdelikatniejsza część rośliny. Liście odpowiednio się parzy, suszy i mieli na specjalnych płytach granitowych. Tak powstaje proszek, gładki i delikatny o kolorze intensywnej zieleni.

Herbata z Turcji i z Gruzji

Turcja to prawdziwy potentat herbaciany – plantacje znajdują się nad Morzem Czarnym. Drzewka są bardziej krępe i z mniejszą ilością gałązek niż te, które rosną we wschodniej Azji. Zbiory trwają tu od maja do października. Najlepsza herbata z Turcji to podobno ta, która pochodzi z Rize. Tureckie napary tworzy mocna esencja zalana wodą – pije się je z maleńkich filiżaneczek przez cały dzień. Podobnie, jak w Gruzji – gdzie zresztą mało kto wierzył, że uprawa herbaty może się udać...

Herbata z Wysp Wschodniofryzyjskich i Azorów


Na Azorach herbatę się uprawia, a we Fryzji – tworzy się jej niezwykłe mieszanki i pije w ogromnych ilościach. Koniecznie niewstrząśniętą, niezamieszaną, ze słodką śmietanką i (najlepiej kandyzowanym) cukrem. Aby poznać ten smak, fryzyjską herbatę trzeba wypić samemu.

Czy wiedziałeś co znaczą takie skróty na herbacie?


BOPD = Broken Orange Pekoe Dust, czyli bardzo drobny pył niskiej jakości,

BOPF = Broken Orange Pekoe Fanning, listki są drobne, ale równomiernie cięte,

BOP = Broken Orange Pekoe – średniej wielkości liście herbaty, dobra jakość w stosunku do ceny,

OP = Orange Pekoe, czyli herbata zawierająca same listki pochodzące z górnych części krzewu,

 

Gdzie możesz znaleźć pyszne mieszanki herbaciane?
Oczywiście w naszym sklepie Cup&You. Zapraszamy do degustacji! 

Napisała Ola.

Zobacz również nasze ostatnie wpisy:

  • Dlaczego zielona herbata jest gorzka? 5 błędów, które psują smak naparu
    Zielona herbata

    Zielona herbata wychodzi gorzka? Najczęściej winna jest zbyt gorąca woda, za długie parzenie albo niewłaściwa ilość suszu. Sprawdź, jak łatwo poprawić smak naparu i wydobyć z liści więcej świeżości, łagodności i aromatu.

    Czytaj więcej »
  • Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.
    Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.

    Jesieniara. Dla jednych żartobliwe określenie osoby, która od końca sierpnia myśli o kocu, herbacie i świecach. Dla innych - pełnoprawna filozofia życia. Ale jeśli spojrzeć na jesień trochę głębiej, okazuje się, że “tryb jesieniary” to coś więcej niż internetowy trend. To sposób na oswojenie sezonu, który potrafi być piękny, ale też wymagający dla naszej energii, nastroju i codziennej rutyny.

    Czytaj więcej »
  • Jak wrócić do rutyny po wakacjach?
    Jak wrócić do rutyny po wakacjach?

    Powrót po wakacjach ma w sobie coś z ponownego uruchamiania telefonu po długiej aktualizacji. Niby wszystko działa, ale przez chwilę system jeszcze się zastanawia. Budzik brzmi zbyt ambitnie, kalendarz patrzy surowo, a lista rzeczy do zrobienia wygląda tak, jakby przez cały urlop ćwiczyła na siłowni. I właśnie dlatego po wakacjach nie warto wracać do rutyny z rozpędu. Lepiej zrobić to łagodnie, mądrze i po swojemu. Dobra wiadomość jest taka, że rutyna wcale nie musi być nudna. Rutyna może smakować dobrze. Może zacząć się od kawy w ulubionym kubku, mieć w środku herbatę na popołudniowy reset, a wieczorem pachnieć świecą sojową. Chodzi nie o to, żeby od pierwszego dnia działać na 120 procent, ale żeby stworzyć sobie kilka małych punktów zaczepienia, które pomogą głowie wrócić do codzienności (...)

    Czytaj więcej »
  • Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?
    Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?

    Jest taki moment w roku, zwykle gdzieś w drugiej połowie sierpnia, kiedy lato formalnie trwa w najlepsze. Nadal mamy długie dni, sandały w przedpokoju, wakacyjne zdjęcia w telefonie i ochotę na coś chłodnego. A jednak wieczorem dzieje się coś dziwnego. Powietrze robi się odrobinę inne. Światło wpada do pokoju bardziej złoto. Nagle świeca na stoliku nie wydaje się przesadą, herbata brzmi jak dobry plan, a my zaczynamy myśleć o miękkich wieczorach, spokojniejszych rytuałach i zapachach, które jeszcze chwilę temu kojarzyły się z odległą jesienią (...)

    Czytaj więcej »
  • Dlaczego odpoczynek przychodzi nam tak trudno? Krótka historia lenistwa, które wcale nie jest lenistwem.
    Dlaczego odpoczynek przychodzi nam tak trudno? Krótka historia lenistwa, które wcale nie jest lenistwem.

    Czy zdarzyło Ci się kiedyś usiąść z herbatą, spojrzeć przez okno i po dwóch minutach poczuć lekkie ukłucie winy? Że może jednak warto byłoby odpisać na wiadomość, nastawić pranie, sprawdzić maila, zrobić listę rzeczy do zrobienia albo chociaż „wykorzystać ten czas produktywnie”? W teorii wszyscy wiemy, że odpoczynek jest potrzebny. W praktyce często traktujemy go jak nagrodę, na którą trzeba najpierw zasłużyć. Jakby chwila spokoju była luksusem, a nie naturalną częścią życia (...)

    Czytaj więcej »
  • Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?
    Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?

    Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego kawa we Włoszech smakuje intensywnie i wytrawnie, a w Azji często spotkasz się z napojami, które balansują na granicy deseru? Dlaczego jedni uwielbiają cierpką herbatę bez dodatków, a inni nie wyobrażają sobie jej bez owocowej nuty? To nie jest przypadek. To efekt lat historii, klimatu, biologii… i codziennych przyzwyczajeń, które kształtują nasz smak bardziej, niż mogłoby się wydawać. I właśnie dlatego wakacje są tak fascynujące — bo pozwalają Ci spróbować świata nie tylko oczami, ale też kubkiem (...)

    Czytaj więcej »
0 Komentarz(y)