Jaka herbata na prezent dla Pani z matematyki – typowi nauczyciele i upominki dla nich

prezent na Dzień Nauczyciela

Grono pedagogiczne każdej szkoły ma swoich typowych nauczycieli. Rozpoznawanych przez uczniów po charakterystycznych powiedzonkach, zachowaniach, a nawet odgłosie zbliżających się kroków. Jedni sieją postrach groźną miną, inni pozwalają rozluźnić się na swoich lekcjach i trochę pożartować. Są nawet tacy, których traktuje się jak członków szkolnej paczki! Niezależnie od relacji jaką mają ze swoimi uczniami, wszystkim należy się wdzięczność za cały trud włożony w edukację kolejnych pokoleń. Nadchodzący Dzień Nauczyciela jest ku temu najlepszą okazją. Sprawdź, jaką herbacianą mieszankę zaproponowalibyśmy na prezent dla typowych nauczycieli.

Pani z matematyki i pikantny Black chai

Stukot jej obcasów dosłyszalny jest z najdalszych korytarzy, a przenikliwy wzrok potrafi usadzić na miejscu największego zgrywusa w klasie. Zawsze elegancko ubrana, z okularami usadzonymi na czubku nosa i perfekcyjnie ułożoną fryzurą. Jej przenikliwy wzrok z szybkością błyskawicy analizuje wypociny uczniów, przelane na tablicę czy kartki sprawdzianu. Jest w stanie obudzić swoich uczniów o północy, pytając o wzór na deltę.

Potrafi dopiec i zwykle sprawia, że robi Ci się gorąco. Jest grupa osób, która za nią przepada, bo poznali ją bliżej i polubili jej sposób bycia. Typowa Pani z matematyki jest zupełnie jak nasza Black chai! Mieszanka na bazie czarnej herbaty z dodatkiem kory cynamonowca, czarnego pieprzu, anyżu gwiaździstego, różowego pieprzu, kakaowca, korzenia lukrecji, laski wanilii i kardamonu. Przyjemnie ostra i rozgrzewająca. 

Pani z angielskiego i English breakfast

Przemyca uczniom drobne smaczki językowe w każdy możliwy sposób. Zwykle widziana na korytarzach ze stertą kserówek pod jedną pachą i odtwarzaczem DVD do ćwiczenia słuchania pod drugą. Pracuje nad akcentem uczniów od samego rana. Delikatna i uśmiechnięta. Na jej lekcjach można sobie swobodnie porozmawiać z kolegą lub koleżanką obok. Byle po angielsku!

Dla typowej Pani z angielskiego mamy English breakfast! Mieszankę łamanych herbat indyjskich oraz cejlońskich, których aromat, zupełnie jak brytyjski akcent, jest zawsze mocny i pełny. Kubek takiego naparu o poranku sprawi, że Twoja nauczycielka zawsze wybierze luźny „small talk” zamiast kartkówki na dzień dobry.  

Pan z informatyki i Mango tango

Lubiany przez wszystkich. Zawsze pozytywnie nastawiony i chętny na pogawędkę. Z nim lekcje nie są nudne. Można podejść do niego jak do przyjaciela, a nawet poplotkować o innych nauczycielach. Luźno podchodzi do życia i do sposobu, w jaki przekazuje wiedzę.

Dla Pana z informatyki mamy nasz herbaciany numer jeden – Mango tango! Owocową mieszankę o intensywnym smaku mango i cytrusów, z dodatkiem ananasa, pomarańczy, truskawek i szczypty szafranu.

Pani z polskiego i Japońska wiśnia

Na jej lekcjach można się wyciszyć, a czasem nawet przyciąć krótką drzemkę przy akompaniamencie jednostajnie brzmiącego głosu, opowiadającego o fraszkach Kochanowskiego. Grube szkła w okularach, świadczące o wielkich ilościach przeanalizowanego tekstu, świetnie współgrają z ciepłym swetrem i szalem, którym owija się zwykle aż po sam nos. Można powiedzieć, że nauczyciel niewyróżniający się w żaden sposób, a jednak! Uczniowie cenią ją za jej ciepło i spokój.

Dla Pani z polskiego najlepszym wyborem będzie Japońska wiśnia. Zielona herbata z dodatkiem kwiatu wiśni. Mieszanka w sam raz dla oazy spokoju jaką Twoja Pani z polskiego.

Pan z historii i Na dobry sen

Starszy Pan w brązowej marynarce w kratę i wysłużoną, skórzaną aktówką pod pachą, nieśpiesznie przemierzający szkolne korytarze. Lekko przygarbiony, z okularami na nosie, miłym spojrzeniem i delikatnym uśmiechem na twarzy. Z zafascynowaniem opowiada o podbojach Aleksandra Wielkiego, lecz nieświadomie pozbawia świadomości połowę uczniów w klasie, którzy poddali się zanim jeszcze wojska króla dotarły do Indii.

Lekcje historii są jak ziołowa mieszanka Na dobry sen. Nazwa mówi sama za siebie. Melisa, wrzos, mięta, rumianek, kwiat pomarańczy, liście czarnej porzeczki podziałają na tego nauczyciela jak jego zajęcia na uczniów.

Prezent na Dzień Nauczyciela

Zastanawiacie się co kupić na Dzień Nauczyciela dla Waszych pedagogów? Zajrzyjcie na naszą stronę! Eleganckie zestawy pełne herbacianych mieszanek i kawowych smaków czekają właśnie na ten moment. Czy widzieliście kiedyś nauczyciela bez kubka stawiającego na nogi naparu? To przecież jeden z ich atrybutów! Długie wieczory i nieprzespane noce spędzone na przygotowywaniu zajęć i sprawdzaniu naszych prac robią swoje. Dodatkowo wystarczy kilku nadaktywnych uczniów i pokłady ich cierpliwości niebezpiecznie się kończą. Kubek mocnej kawy lub aromatycznej herbaty skutecznie postawi ich na nogi i zatroszczy się o nadszarpnięte nerwy. 

Zestawy kaw i herbat, a także pasujące do nich boxy z kolekcji THANK YOU nadają się w sam raz na prezent na Dzień Nauczyciela. Do woli wybierać możesz również spośród eleganckich gift boxów! 

A jeśli Twoi nauczyciele należą do tych bardziej wyluzowanych, możesz wybrać coś z powyższych mieszanek herbat i dołączyć do nich bilecik z wyjaśnieniem ich znaczenia. Taki spersonalizowany prezent dla Nauczyciela skutecznie pogłębi Waszą więź i sprawi ogrom radości każdemu pedagogowi z powołania. 

 

(Wpis powstał w celach humorystycznych i nie miał na celu urażenie żadnego z typowych nauczycieli.)

napisała Monika

Zobacz również nasze ostatnie wpisy:

  • Dlaczego zielona herbata jest gorzka? 5 błędów, które psują smak naparu

    Zielona herbata wychodzi gorzka? Najczęściej winna jest zbyt gorąca woda, za długie parzenie albo niewłaściwa ilość suszu. Sprawdź, jak łatwo poprawić smak naparu i wydobyć z liści więcej świeżości, łagodności i aromatu.

    Czytaj więcej »
  • Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.
    Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.

    Jesieniara. Dla jednych żartobliwe określenie osoby, która od końca sierpnia myśli o kocu, herbacie i świecach. Dla innych - pełnoprawna filozofia życia. Ale jeśli spojrzeć na jesień trochę głębiej, okazuje się, że “tryb jesieniary” to coś więcej niż internetowy trend. To sposób na oswojenie sezonu, który potrafi być piękny, ale też wymagający dla naszej energii, nastroju i codziennej rutyny.

    Czytaj więcej »
  • Jak wrócić do rutyny po wakacjach?
    Jak wrócić do rutyny po wakacjach?

    Powrót po wakacjach ma w sobie coś z ponownego uruchamiania telefonu po długiej aktualizacji. Niby wszystko działa, ale przez chwilę system jeszcze się zastanawia. Budzik brzmi zbyt ambitnie, kalendarz patrzy surowo, a lista rzeczy do zrobienia wygląda tak, jakby przez cały urlop ćwiczyła na siłowni. I właśnie dlatego po wakacjach nie warto wracać do rutyny z rozpędu. Lepiej zrobić to łagodnie, mądrze i po swojemu. Dobra wiadomość jest taka, że rutyna wcale nie musi być nudna. Rutyna może smakować dobrze. Może zacząć się od kawy w ulubionym kubku, mieć w środku herbatę na popołudniowy reset, a wieczorem pachnieć świecą sojową. Chodzi nie o to, żeby od pierwszego dnia działać na 120 procent, ale żeby stworzyć sobie kilka małych punktów zaczepienia, które pomogą głowie wrócić do codzienności (...)

    Czytaj więcej »
  • Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?
    Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?

    Jest taki moment w roku, zwykle gdzieś w drugiej połowie sierpnia, kiedy lato formalnie trwa w najlepsze. Nadal mamy długie dni, sandały w przedpokoju, wakacyjne zdjęcia w telefonie i ochotę na coś chłodnego. A jednak wieczorem dzieje się coś dziwnego. Powietrze robi się odrobinę inne. Światło wpada do pokoju bardziej złoto. Nagle świeca na stoliku nie wydaje się przesadą, herbata brzmi jak dobry plan, a my zaczynamy myśleć o miękkich wieczorach, spokojniejszych rytuałach i zapachach, które jeszcze chwilę temu kojarzyły się z odległą jesienią (...)

    Czytaj więcej »
  • Dlaczego odpoczynek przychodzi nam tak trudno? Krótka historia lenistwa, które wcale nie jest lenistwem.
    Dlaczego odpoczynek przychodzi nam tak trudno? Krótka historia lenistwa, które wcale nie jest lenistwem.

    Czy zdarzyło Ci się kiedyś usiąść z herbatą, spojrzeć przez okno i po dwóch minutach poczuć lekkie ukłucie winy? Że może jednak warto byłoby odpisać na wiadomość, nastawić pranie, sprawdzić maila, zrobić listę rzeczy do zrobienia albo chociaż „wykorzystać ten czas produktywnie”? W teorii wszyscy wiemy, że odpoczynek jest potrzebny. W praktyce często traktujemy go jak nagrodę, na którą trzeba najpierw zasłużyć. Jakby chwila spokoju była luksusem, a nie naturalną częścią życia (...)

    Czytaj więcej »
  • Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?
    Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?

    Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego kawa we Włoszech smakuje intensywnie i wytrawnie, a w Azji często spotkasz się z napojami, które balansują na granicy deseru? Dlaczego jedni uwielbiają cierpką herbatę bez dodatków, a inni nie wyobrażają sobie jej bez owocowej nuty? To nie jest przypadek. To efekt lat historii, klimatu, biologii… i codziennych przyzwyczajeń, które kształtują nasz smak bardziej, niż mogłoby się wydawać. I właśnie dlatego wakacje są tak fascynujące — bo pozwalają Ci spróbować świata nie tylko oczami, ale też kubkiem (...)

    Czytaj więcej »
0 Komentarz(y)